|
poniedziałek, 24 września 2007
Obcy pasażer
Ta książka Cejrowskiego była tak super, że teraz obawiam się zawodu jak już sięgnę po jakąś inną. Może powinnam odczekać trochę? Weszłabym na forum o ksiące, żeby dostać wskazówkę typu to jest coś co się spodoba każdemu, ale coś takiego nie łatwo znaleźć. Poza tym jako nowy forumowicz zadasz nieodpowiednie pytanie a jesteś martwy. Przejdzie po Tobie lawina niemiłych, aroganckich i bezczelnych odpowiedzi z cyklu poszukaj sobie już była mowa na ten temat... albo: nie umiesz posługiwać się wyszukiwarką... Pośród lawiny znajdzie się jedna lub dwie pomocne dłonie, które w uprzejmy sposób pomimo, że zadałeś idiotyczne wręcz pytanie i powinieneś się cały ze wstydu spalić, bo przecież każdy wie, że... i że... odpowiedzą na nie! Co powoduje, że ludzie czują się jak u siebie i krytykują bez skrupułów, chociaż znajdują się w necie, nie należącej do nikogo sferze.. Niczym pasażerowie w pociągu byłeś pierwszy masz prawo zająć dwa nie jedno miejsce a jak ktoś przyjdzie to Ty już mu swoim wzrokiem pokażesz co i jak... To może wy mi coś polecicie gatunek oprócz fantasy chyba wszystko. No dobra, nie będę się już tak złościła, bo przecież złość piękności szkodzi! :) A wczoraj zrobiłam co nie co dla mojej „piękności” choć tak naprwdę to słonko. Bo było tak pięknie tak ciepło i wybraliśmy się nad ren i leżeliśmy na trawce i się opalaliśmy jesienią!!! Także moja skóra trochę się jeszcze nacieszyła słońcem, którego tego lata nie za dużo zaznała. A w pracy ciche przygotowania do imprezy bo już za ponad miesiąc odbędzie się międzynarodowy zjazd Społeczności trivago :) Chcecie dowiedzieć się więcej zajrzyjcie: http://www.trivago.pl/static.php?&sid=335 Cieszę się na dzisiejszy wieczór, bo na ARTE leci film Almodovara. Uwielbiam jego filmy, a Arte rozpoczęło cykl jego filmów. Jeden widziałam półgębkiem (fajne słowo J) w zeszłym tygodniu. Mam nadzieję, że ten cykl dopiero się zaczął!!! No to Wam też miłego wieczoru Papatki
poniedziałek, 17 września 2007
ja wśród dzikich plemion...
Jadąc pociągiem do pracy i z powrotem czytałam książkę o której już wspominałam Gringo wśród dzikich plemion Wojciecha Cejrowskiego. Stanowiła ona małe zagrożenie dla mojej pracy ponieważ nie chciało mi się wysiadać na stacji docelowej :) Myślałam, że to niesamowita zasługa nie tylko autora ale także tłumacza, który chyba także mógłby być nazwany współautorem!!! On jak się dowiedziałam na początku odegrał nie małą rolę co nie trudno zauważyć czytając przypisy. Ale jak się okazało pod koniec Pan Cejrowski robił sobie ze mnie przysłowiowe „jaja”. Więcej nie zdradzę. Książką jestem zachwycona. I gorąco polecam! Po lekturze nabiera się chęci wyruszenia w podróż w nieznane ale jednocześnie budzi się w nas respekt przed naturą, jej nieokiełznaną siłą oraz pięknem. Ktośby pomyślał jak można bać się piękna. Hmm można, o czym dowiecie się na stronach tej książki. A w pracy ostatnio znowu świętowaliśmy, ponieważ ruszyła włoska platforma trivago!!! Zajrzyjcie www.trivago.pl lub dla amatorów włoskiego www.trivago.it Co oznacza, że nasza platforma się rozrasta :) Byliście we Włoszech? Chcielibyście polecić jakąś kwaterę lub miejsce warte zobaczenia, napiszcie o tym w trivago!!! Polska platforma potrzebuje Waszych opinii, różnią się one przecież od tego co na temat tego samego miejsca powiedzą nasi znajomi z zagranicy. W końcu wyrośliśmy i wychowaliśmy się w innych warunkach, kulturach, przyzwyczajeniach!!! To różnicuje nasze oczekiwania i nasze opinie o tym samym miejcu.
czwartek, 06 września 2007
puszczam oczko
W końcu udało mi się puścić do Was oczko :) Czy Wy macie też taką paskudną pogodę? Jeśli byłąbym właśnie w Londynie nie przeszkadzałoby mi to tak, bo potrafiłabym się nastroić jak Sherlock Holmes i przemykać mokrymi uliczkami pomiędzy kałużami i strumieniami deszczu. Ale tutaj to ciemne niebo nie nastraja mnie kryminalnie...
Na mojej platformie jest już mały ruch. Nie wszyscy garną się do pisania, ale przynajmniej dodają sporo zdjęć. Swoją drogą ciekawa ta moja praca. Mam tu na myśli, że ludzie porozumiewający się regularnie przez internet bardzo szybko zaczynają Ci ufać i zwierzać się. To miłe, zaskakujące ale czasem też kłopotliwe. Na ile powinniśmy się wczuwać w sytuację danej osoby skoro nie mamy pewności czy nas ona nie nabiera. Druga rzecz, która rzuca się w oczy to samotność tych ludzi, którzy spędzają całe dnie w necie...
środa, 05 września 2007
Przypominam trombalskim
Moi drodzy trombalscy moja platforma nazywa się trivago! T R I V A G O A stronka troszkę za niebieska jak dla mnie, ale za to ptaszek jest słodki to www.trivago.pl A co poza tym? Rozterki duchowe i zawodowe odtawiam na razie na bok. Człowiek może znieść bardzo wiele, a do wszystkich trudności jedną trzecią dokłada sobie sam. Ja w postaci myśli co powinnam zrobić, co będzie, czy nie popełniam błędu??? Po co te pytania, ta cała gonitwa za szczęściem, które wyobrażamy sobie, bo naoglądaliśmy się zbyt wiele filmów. Postanowiłam nie myśleć za dużo, skupić się na dniu dzisiejszym i starać się cieszyć tym co jest. Ludzie w Afryce lub żyjący w dżungli nie myślą kategoriami przyszłości, liczy się teraz bo teraz trwa!!! Apropos czytam właśnie książkę Cejrowskiego „Gringo wśród dzikich plemion”. Jest świetna, bardzo zabawna i wciągająca. Niesamowite jest że napisał on ją po hiszpańsku i zatrudnił tłumacza, by ten przełożył ją na polski. Co baaaardzo ją urozmaica :) Gorąco polecam!Nie będę miała dziś za dużo czasu, bo zaraz wybieram się na targi turystyczne, na których jest także nasze stanowisko :) ciekawe, jeszcze nigdy nie reprezentowałam fimry na targach!No to miłego dzionkabiedronka
wtorek, 04 września 2007
Dla wszystkich leniuchów
Troszkę słońca to żadna odpowiedź na moją potrzebe energii... Oczywiście nie narzekam lepsze to niż ta ulewa wczoraj rano. Nie ma to jak wyjść wcześnie rano do pracy i doznać przebudzenia przez konieczność skupienia się na tym by nie utonąć. No ale co tam pogoda – moja platforemka jest zajmująca a dla wszystkich leniuchów, którym się nie chce zajrzeć, nowy layout! Ohhh nie mogę wstawić obrazka... :( może jutro
piątek, 31 sierpnia 2007
spotkacie mnie na trivago
Mam sporo pracy bo sporo nowych zaciekawionych osób zagląda na trivago :) ale naskrobię kilka słów.Myślę, że zawitała już jesień :( i w tym miejscu wyobraźcie sobie moje westchnienie...Taka to sprawiedliwość na tym świecie, jak jestem za granicą to w Polsce jest wyjątkowo piękne lato... Życie za granicą ma swoje wady. Każdy urlopik wykorzystujesz zazwyczaj, żeby pojechać do Polski i spędzasz go w domu z rodziną. A co z wakacjami? Podróżami pełnymi przygód? Oh.. chyba nie mam dziś nastroju na euforię. Brakuje mi słońca SŁOŃCA przecież to słońce powinno dodawać energii przynajmniej raz w roku – latem, i co???
internet się przydaje
Niesamowite ile można zdziałać dzięki internetowi. Co to będzie za kilka lub kilkanaście lat? Nie będę się tu rozpisywać o moich wizjach świata... Przyszło mi to na myśl, bo ostatnio usilnie próbuję znaleźć ludzi, którzy zainteresują się projektem turystycznym, który koordynuję. Nie jest to łatwe przekonać ludzi, by Ci pomogli nawet gdy mogą na tym trochę zarobić, bo wszyscy węszą jakiś podstęp. Ale z drugiej strony jest wiele osób, które zaskakują mnie swoją otwartością i miłym usposobieniem :) nie znając mnie odpowiadają na moje maile. Także jest jeszcze nadzieja, że świat podąża we właściwym kierunku. Platforma, którą się opiekuje jest naprawdę przydatna i interesująca :) ale możecie przekonać się sami www.trivago.pl szczególnie jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś o miejscu lub noclegu, do którego sie wybieracie, bo inni już tam byli... Korzystając z doświadczeń innych można zaoszczędzić sobie nieprzyjemnych niespodzianek oraz dowiedzieć się co trzeba koniecznie zobaczyć! Jeszcze odezwę się później Papatki
środa, 29 sierpnia 2007
trivago
Dziś mam powód do świętowania to mój wielki dzień, ponieważ „moja” platforma jest od dziś online!!!!!!!!!!!!! Tak więc teraz możecie podziwiać moje dzieło (oczywiście nie tylko moje ale też wszystkich innych jak informatyków i webdesigners...) na www.trivago.pl Jestem taka dumna, mam tylko nadzieję, że wszystko będzie działać. Język polski jest skomplikowany nie tylko w swej strukturze lecz także w informatyce... Ale moi dzielni koledzy poradzili sobie ze wszelkimi przeciwnościami i jesteśmy online. Czym właściwie zajmuje się ta platforma? Funkcji jest multum, najważniejsze to możliwość oceniania kwater i miejsc, w których byliście i czytanie opinii o miejscach, do których się wybieracie. Ale poza tym można poznać ludzi i co ważniejsze współkreować platformę i Społeczność!!! Jeśli zarejestrujecie się w Społeczności za wszystko co będziecie robić, bęziecie wynagradzani, co później trafi bezpośrednio do Waszych kieszeni. Fajne jest to szczególnie dla pierwszych użytkowników, bo mogą oni współdecydować o platformie, są pierwszymi i jak tylko zdobędą trochę doświadczenia, będą administrować platformę, nadzorować projekty itp. Naprawdę fajna sprawa! Także zaglądajcie i rejestrujcie się - będę potrzebowała Waszej pomocy. Bo do momentu kiedy pierwsi z Was zdobędą trochę doświadczenia, wszystko będzie na mojej głowie... Moja biedna głowa :) Jestem naprawdę podekscytowana!!!trivago
Dziś mam powód do świętowania to mój wielki dzień, ponieważ „moja” platforma jest od dziś online!!!!!!!!!!!!! Tak więc teraz możecie podziwiać moje dzieło (oczywiście nie tylko moje ale też wszystkich innych jak informatyków i webdesigners...) na www.trivago.pl Jestem taka dumna, mam tylko nadzieję, że wszystko będzie działać. Język polski jest skomplikowany nie tylko w swej strukturze lecz także w informatyce... Ale moi dzielni koledzy poradzili sobie ze wszelkimi przeciwnościami i jesteśmy online. Czym właściwie zajmuje się ta platforma? Funkcji jest multum, najważniejsze to możliwość oceniania kwater i miejsc, w których byliście i czytanie opinii o miejscach, do których się wybieracie. Ale poza tym można poznać ludzi i co ważniejsze współkreować platformę i Społeczność!!! Jeśli zarejestrujecie się w Społeczności za wszystko co będziecie robić, bęziecie wynagradzani, co później trafi bezpośrednio do Waszych kieszeni. Fajne jest to szczególnie dla pierwszych użytkowników, bo mogą oni współdecydować o platformie, są pierwszymi i jak tylko zdobędą trochę doświadczenia, będą administrować platformę, nadzorować projekty itp. Naprawdę fajna sprawa! Także zaglądajcie i rejestrujcie się - będę potrzebowała Waszej pomocy. Bo do momentu kiedy pierwsi z Was zdobędą trochę doświadczenia, wszystko będzie na mojej głowie... Moja biedna głowa :) Jestem naprawdę podekscytowana!!! A tak poza tym to trochę mnie nie było. Byłam kilka dni w domku. Hmm... to takie przyjemne uczucie być w domu. Gdzie wszystko biegnie swoim torem, gdzie wszystko jest Ci znane i gdzie czujesz się bezpiecznie. Po powrocie tęskniłam dużo mocniej niż przes wyjazdem. Weszłam do pustego mieszkanka w obcym kraju – już dawno nie czułam się tak samotnie. Ale dziś dobry nastrój powrócił, jestem już w pracy i śiwat znów wydaje się być w porządku! No to moi czytelnicy i przypadkowi odwiedzający, wejdźcie na platformę zobaczyć moje dzieło!!!
czwartek, 23 sierpnia 2007
...aż mi się uszy trzęsły
Uff wczoraj pracowałam tak pilnie aż mi się uszy trzęsły... :) no i nie miałam czasu się odezwać. Nawet moja przyjaciółka zza morza... spędziła samotnie cały dzień na swojej wyspie bez specjalnego kontaktu ze mną. Biedulka! Mianowicie nasza internetowa korespondencja trzyma ją czasem przy życiu, a raczej przy nadziei, że czas szybciej minie. Ja naszczęście nie nudzę się w pracy i czas mija w zawrotnym tempie. No a dziś to już wogóle... bo wieczorem lecę do domku!!! Jestem naprawdę podekscytowana!!! W końcu nie widziałam mojej rodzinki już prawie 4 miesiące. Oh, tak się cieszę, pójdę w końcu nad morze... zjem coś z kuchni mojej Mamy. Tak tęskniłam za ludźmi, za wszystkim właściwie i za jedzeniem... Chciałam tylko powiedzieć, że uwialbiam pierogi strasznie za nimi tęsknie... Moje ulubione z jagodami! Nie mialam okazji ich jeść chyba już ze dwa lata :( No ale na to nie liczę, chyba że pocieszę się ruskimi :) Dziś w pracy sprawdzam i poprawiam nazwy niektórych miast na świecie, które są na tyle popularne, że naród polski zdecydował się je przetłumaczyć. To swoją drogą też dziwna sprawa. Jeśli wybierasz się za granicę z polską mapą, mając pecha nie będzie Ci ona wcale pomocna. Przecież żaden Francuz nie zrozumie słowa Paryż... Ile razy Niemcy pytali mnie o jakąś małą miejscowość po niemiecku i nie byłam w stanie zrozumieć co mają na myśli. No cóż znów trochę rozmyślań obcojęzycznych. Nie będę się prawdopodonie odzywać do środy, bo mam zamiar wypoczywać i nie tykać komputera i tak latają mi już muszki przed oczyma... To do przeczytania w przyszłym tygodniu Papatki |